Kocie relacje.

Wielu z Was pyta, jak w podróży radzimy sobie z kotami. Cóż, to nie jest tak, że my radzimy sobie z nimi. Po prostu, radzimy sobie wszyscy razem.

Staś i Stefan to Mołdawianie. Gdy w ubiegłym roku podróżowaliśmy po tym nikomu prawie nieznanym kraju, znaleźliśmy ich przy drodze. Byli wtedy dzieciakami, na oko 3-miesięcznymi, na granicy śmierci głodowej i zostania zjedzonym przez robaki. Na mołdawskiej wsi, gdzie już sami ludzie walczą o przetrwanie, nikogo ten widok nie rozczulał. Nie mieliśmy lepszego pomysłu co z nimi począć, więc zostały z nami. Na początek na miejscu, w owej wsi o nazwie Cotova, byśmy mieli pewność, że nikt ich nie szuka oraz, że przeżyją kolejne 3 doby. Gdy to się udało, w powiększonym składzie ruszyliśmy w dalszą drogę.

Przez kolejne 3 miesiące podróżowały z nami Wawrzyńcem, aż wszyscy razem jesienią wróciliśmy do Polski. Myślę, że trafiliśmy na wyjątkowo mądre koty. Od początku poukładały sobie w swoich małych łepetynach, że ich dom ma koła i jeździ. I że trzeba się go pilnować, bo może odjechać bez nich. Nigdy nie zdarzyło się, by zniknęły nam z pola widzenia na dłużej niż kilka godzin. Oczywiście, to nie jest tak, że mówię „Stefan, idź pobiegaj, o 14 wyjeżdżamy.” i Stefan o 13:50 maluje się przy drzwiach. Ale zawsze wiemy, że do nas wróci, w najgorszym razie opóźniając nam ów wyjazd do 15:30.

Czy próbowaliśmy smyczy? Oczywiście. Czy się udało? Ani trochę.

Ciężko nam było wyczuć granicę kiedy troska przeradza się w działanie, które czyni żywe stworzenie nieszczęśliwym. Nie chcieliśmy karmić się myślą, że skoro już zawdzięczają nam życie to musi im to wystarczyć. Budowaliśmy nasze relacje na bazie wzajemnego zaufania i jedyne, czym manipulowaliśmy to otoczenie – z dala od dróg, ludzi i obcych zwierząt – stwarzające bezpieczne warunki dla ich upragnionej wolności.

Nie wiem czy jest to model idealny, ale wiem, że u nas działa. Wierzę, że kiedy bardzo kogoś kochamy, szanse, że nas opuści tylko dlatego, że może są raczej znikome. 🧡
Jednak gdy próbujemy zamknąć go w klatce, te szanse zaczynają rosnąć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s