O mieście.

Kiedyś myślałam, że całe życie będę mieszkać w mieście. Najlepiej dużym, głośnym i najlepiej w samym centrum. Rytm miasta napędzał mnie, poganiał, dawał poczucie, że jestem częścią czegoś wielkiego, że wtedy dopiero się liczę, bo ja sama w oderwaniu to przecież takie nic.
Miasto biegło, ja je goniłam, a tak długo, jak byłam w stanie za nim nadążyć, w powietrzu wraz ze smogiem unosił się zapach sukcesu.

Gdy tylko coś poszło nie tak, ten sukces zastępowała frustracja. Porażka, nad którą na szczęście nie było czasu się rozczulać, bo miasto gnało dalej. Trzeba było wstać, otrzepać kolana i nadrobić stracony dystans, by sięgnąć po kolejny sukces, by zapomnieć o tym upadku, po którym nie dałam sobie odpocząć, by jak najszybciej znowu poczuć się kimś.

Kiedyś myślałam, że to właśnie jest szczęście.

Wczoraj rano wyjechaliśmy z naszego wedkarskiego zakątka nad jeziorem. Jak tylko zniknął mi w lusterku, już za nim zatęskniłam. Choć wiem, że obecnie miasto mnie już nie wchłonie. Że jestem odrębną od niego jednostką, wartością samą w sobie, nawet jeśli nie został mi przypisany żaden konkretny wyścigowy tor. Dziś miasto budzi we mnie ciekawość, oglądam je niejako z boku, jak jakąś wystawę lub kuriozalny organizm. Ale najlepiej czuję się na wsi. Nieważne, czy to zupełna dzicz porośnięta lasem, czy sielska okolica gdzie z każdego podwórka słychać radosne gdakanie kur.

Moi dziadkowie mieli kury. Pamiętam jak jeździłam do nich na wakacje i któregoś dnia kura pozwoliła mi się pogłaskać. Przycupneła, podkurczając skrzydła i nadstawiła małe kurze plecki. To był ogromny akt zaufania. Mając zaledwie kilka lat, dzięki tamtej kurze poczułam się naprawdę fajnym człowiekiem.

Później tej wartości szukałam w innych ludziach. W ich uznaniu i dystansie, jaki mnie dzielił od ich osiągnięć. Szukałam w papierach, dyplomach i cyfrach. I wszędzie znalazłam.
I wszędzie tylko na chwilę.

Ktoś powie, że takie jest życie. Że w życiu piękne są tylko chwile. Ja powiem, że to życie jest chwilą. Wcale nieprzesadnie długą.
Szkoda by ją było jeszcze rozmieniać na drobne. 🧡

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s