Znaki.

Odbieracie czasem takie znaki? ✨

Był wtorek. Staliśmy w naszej przystani w Iloku prawie miesiąc po tym, jak przyjechaliśmy tu pierwszy raz. Miałam tylko zmontować środowy film, zostawiajac miejsce na ostatnią scenę, którą mieliśmy dograć już na granicy.

Znowu nie spałam prawie od świtu i koło południa zaczęła boleć mnie głowa od ciągłego patrzenia w ekran w 30-stopniowym upale. W powietrzu wisiała burza, komary cięły jak opętane i miałam wrażenie, że wszystko wokół daje mi znać, że coś tu jest nie tak.

Czułam wewnętrzny niepokój. Miłosz wisiał na łączach ze swoją dawną znajomą z Bułgarii, która dzielnie odpowiadała na wszystkie dręczące nas pytania odnośnie wjazdu do jej kraju przez Serbię. Chciałam na niego krzyknąć, żeby już przestał, że to jest bez sensu, że pakujemy się tylko w jakieś bagno, z którego nie będzie ucieczki. Jakby czując moje emocje zapuścił z głośnika naszą ukochaną Bałkańską kapelę. Oni są z Bośni? – zagadnęłam, choć znałam odpowiedź. Odruchowo zaczęłam przeszukiwać internet w poszukiwaniu równie fajnej, lecz serbskiej rozrywki.

Mój research potrwał może z 10 minut. Jako jeden z pierwszych wyników pojawił się tajemniczy wokalista imieniem Milos z tegorocznym hitem pod tytułem „Darja”.
Choć czułam się okropnie, szeroko się uśmiechnęłam. Po pierwszych dźwiękach zaczęłam przytupywać pod stołem. Gdy rozbrzmiał refren już śmiałam się w głos.

To był znak.
Kilka godzin później byliśmy już w Serbii. 🧡

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s