Zwierzęca Wioska

W lutym 2021 rozpoczęliśmy projekt budowy Zwierzęcej Wioski dla bezdomnych gruzińskich psów i kotów.
Jeśli chcesz zostać wirtualnym opiekunem jednego z naszych zwierzaków, zajrzyj do zakładki : Adopcje Wirtualne.

Jak to się stało?

Los nigdy nie był zbyt łaskawy dla gruzińskich zwierząt.
Porzucone przez ludzi, zasiedliły ulice, szukając możliwości przetrwania. Inga przez całe życie pomagała tym, które stanęły na jej drodze. Na ulicach wokół swojego domu miała już wieloletnich przyjaciół. Gdy w Gruzji wprowadzono państwowy program odstrzeliwania bezdomnych psów, kilkoro z nich straciła na zawsze.

Pozostałych za wszelką cenę obiecała sobie uratować.

Założyła schronisko. Twór, o jakim nikt w Batumi wcześniej nie słyszał. Przyprowadziła tam 20 podopiecznych. Razem z przyjaciółką stawiały im byle jakie budki, karmiły, prowadzały do lecznicy. Z czasem pojawiały się kolejne. Wypędzone, mogły by stracić życie. Inga pozwalała więc zostać wszystkim.

W 2012 roku program odstrzału psów został wycofany. Wtedy też u progu Ingi pojawił się Merabi – jej bratnia dusza w męskiej skórze, która zamiast sfory psów taszczyła ze sobą stado kotów.

Do dzisiaj nikt nie wie, jakim cudem dwa wiecznie walczące ze sobą gatunki zamieszkały na jednym terenie. Bez klatek i boksów, jedząc niekiedy z tej samej miski. Tak jakby czuły, że aby przetrwać, muszą współpracować.

Merabi przeprowadził swoje koty do schroniska i… został w nim razem z nimi. Od tamtej pory jest ich dwoje. Dziś towarzyszy im około 200 niepotrzebnych nikomu zwierząt.

Kilka miesięcy temu odwiedził ich Sasza, młody Rosjanin, który stworzył projekt Zwierzęcej Wioski. Projekt, na wieść o którym większość popukała się w czoło. My postanowiliśmy wdrożyć go w życie.

Uwierzyliśmy w ten projekt.
Jeśli Wy też w niego wierzycie, możecie nam pomóc
, klikając w poniższy baner:

Co jest potrzebne zwierzętom w ich wiosce?

1) Przede wszystkim zdrowie

Regularne szczepienia, sterylizacja i kastracja to absolutne minimum. Poza tym do schroniska wdarł się nużeniec. Potrzeba lekarstw, środków przeciwpasożytniczych, a także warunków do izolacji zwierząt chorych, tak by nie zarażały się nawzajem w nieskończoność

2) Infrastruktura i media. 

W schronisku nie ma prądu ani bieżącej wody. Priorytetem tej wykopanie studni, tak aby dwoje starszych ludzi nie musiało dzień w dzień taszczyć hektolitrów wody w pojedynczych baniakach. W planie jest także zbudowanie pomieszczenia do kąpieli, by zapobiegać przyszłym infekcjom pasożytniczym i grzybicznym.

W Zwierzęcej Wiosce niezbędny jest również prąd, by możliwe było podłączenie lodówek na jedzenie i część lekarstw.
Obecnie Merabi i Inga dzień w dzień przywożą tu kilogramy żywności, gotują i roznoszą zwierzętom.

67-letnia Inga przez ostatnich 17 lat pozwoliła sobie na 2 dni wolne od pracy tutaj.
Merabi wspomina je jako 2 najtrudniejsze dni w swoim życiu.

Konieczne jest także wyrównanie terenu, tak, by wszystkie zwierzęta mógłby się po nim bezpiecznie poruszać. W wiosce mieszkają zwierzęta niepełnosprawne, w tym piesek na wózku inwalidzkim, który przy aktualnej rzeźbie terenu ciągle napotyka jakieś przeszkody.

3) Domki. 

Rozpoczęliśmy już budowę pierwszych 7 murowanych domków dla psów. To szeregowe budki, zaizolowane od zimna i wilgoci, w których psy znajdą schronienie, ale nie będą w nich zamykane. Trzeba jeszcze położyć dach i wyściełać je miękkimi materiałami, by ich mieszkańcy mogli się wprowadzić.

Niektóre psy będą potrzebowały domku z własnym ogródkiem, gdyż nie potrafią w pełnej zgodzie współżyć z sąsiadami. Obecnie kilka dużych psów, mogących zrobić krzywdę innym, głównie kotom, z braku innych rozwiązań przebywa na łańcuchu. Chcemy zapewnić im kojce, w których choć trochę będą mogły się rozpędzić. 

4) Jedzenie

Choć to oczywista i niekończąca się potrzeba, w czasach pandemii jest o nie znacznie trudniej. Do tej pory Ingę i Merabiego wspierały okoliczne hotele i restauracje. Dziś, z brakiem gości, nie ma też resztek. Staruszkowie o cały prowiant dla 200 głodnych brzuchów muszą zatroszczyć się sami.

Kwota określona w zbiórce jak cel nie jest wynikiem skomplikowanej analizy ani profesjonalnego kosztorysu.
To wciąż kropla w morzu potrzeb, ale wierzymy, że z Waszą pomocą możemy ten cel osiągnąć. 

Inga i Merabi nie poddali się przez 17 lat.

Nie poddamy się i my. 🧡